Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Pałeczki kontra widelce cz. 3


Tak jak obiecałem, czas na praktykę - tą praktyczniejszą praktykę :)

Jak się zabrać do jedzenia pałeczkami?  Najlepiej czym prędzej :) Bez strachu, uprzedzeń, ale z dużą  dozą uśmiechu i cierpliwości :)

Ułożenie pałeczek w dłoni:

  • Pierwszą pałeczkę ustawiamy pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym, tak aby była nieruchomo. Dociska/podtrzymuje ją palec serdeczny (właśnie się dowiedziałem, że palec serdeczny to ten pomiędzy palcem małym a środkowym...:) 
  • Drugą pałeczkę umieszczamy równolegle nad pierwszą. Trzymamy ją w dwóch/trzech palcach, kciuku, palcu wskazującym (który jest palcem poruszającym), oraz środkowym. Musimy pamiętać, że tylko górna pałeczka jest ruchoma.





Mam nadzieje, że selfie moich łapek pomogą :)

Teraz czas na pałeczki w papierkach, czyli takie jakie można dostać np. w knajpkach orientalnych.
Zazwyczaj są tam pałeczki jednorazowe, przy których z reguły nie ma podstawek (hashi oki). Jest na to rada - a bardziej na to, żeby zaszpanować :)

Poniżej kilka fotek jak krok po kroku sobie poradzić i zabłysnąć... :)












Mam nadzieję, że chociaż trochę wyjaśniłem co i jak. 
Smacznego!!! :)


środa, 20 maja 2015

Pałeczki kontra widelce cz. 1

Oczywiście pałeczki górą!!! :)


Przyjeżdżając do Japonii możemy być pewni tego, że prędzej czy później dopadną nas pałeczki :)
O ile w restauracjach, czy domach można uświadczyć znane nam doskonale sztućce, to w mniejszych lokalach (knajpkach) dla tzw. tubylców może być z tym problem. Zwłaszcza gdy znajdujemy się z dala od miejsc odwiedzanych przez turystów.
Inną kwestią jest fakt pewnego nietaktu, czy małego fo pa - zwłaszcza jeśli się okaże, że w danym miejscu nie ma przykładowego widelca...

Wyruszając do Japonii miałem już pewne doświadczenia z pałeczkami, wydaje mi się że władałem nimi dość dobrze - wrodzona skromność :). Przy pierwszym wspólnym posiłku zapytano się mnie czy potrzebuję widelca, czy chce się nauczyć jeść pałeczkami - odpowiedziałem, że będę jadł pałeczkami. Wywołało to lekkie zdziwienie, ale podczas jedzenia słyszałem tylko: jak super sobie radzisz, sugoi, kawai, woooo itp.... Do tego pytania, gdzie się tak dobrze nauczyłem jeść pałeczkami, czy to jest w Polsce popularne, jak długo się uczyłem...

Moje puszenie, nadymanie i cała otoczka związana z tym słodzeniem trwała jakiś tydzień... :) Po kilku dniach gdy już wszystkich poznałem, przy którejś kolacji z kolei jedna z osób powiedziała: wiesz, super sobie radzisz z tymi pałeczkami, ale, ale, ALE ŹLE JE TRZYMASZ....
Najpierw płacz, a potem przez kilka posiłków uczenie się na nowo :)

Ale wracając do tematu. Pałeczki po japońsku hashi są to po prostu dwa drążki/patyczki. Na ogół wykonane z drewna. Można je podzielić np. ze względu na długość (krótkie ok. 20 cm służą do jedzenia, oraz bardzo długie ok. 30-40-cm, używane są do gotowania lub do smażenia). Inną kategorią może być materiał z którego są wykonane (drewniane, plastikowe, metalowe, a także z metali szlachetnych).







Wraz z pałeczkami używa się podstawek hashi oki tak, aby przed jak i w trakcie jedzenia nie kłaść na blacie stołu tej części pałeczek, którą przytrzymuje się potrawę.
Hashi oki, wzory na pałeczkach mogą być przeróżne, poniżej kilka przykładów :)